Jest pewna powtarzalność wśród oszołomków. Co jakiś czas przychodzi jakiś nowy i wkleja takie fotencje, pod którymi lament, zamęt, spiseg, tragedia i inne morderstwo. Fotencje co je miliony razy debunkowano w kilometrach forumowych tematów, no ale nie przetłumaczysz, nie przetłumaczysz.
A co to je psze państwa? Ano najprawdopodobniej wojskowy samolot przeciwpożarowy, a dokładniej jest to wnętrze Herculesa, wersji Water Bomber, dokładnie tej:
Na co by wskazywało rozmieszczenie rur. No i na logikę, z takim działem to na ile taka cysterna wystarczy? Gdzieś słyszałam że największe samoloty przeciwpożarowe wyrzucają 50 000l wody w kilka sekund. Z takim działem to raczej dużo tych chemów nie nawiezie...
*Zdjęcie samolota wzięte stąd: http://hdscreen.me/wallpaper/2539055-Tanker-C-130-Hercules żeby sie nie czepiali przypadkiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tankowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tankowanie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 czerwca 2015
wtorek, 21 kwietnia 2015
Panie pilocie, dziura w samolocie
Teraz będzie trochę dłużej ale polecam przeczytać całość. Na dole objaśnię co i jak.
Od czego by tu zacząć... (może od zaprzestania fejspalmów). Otóż:
1. Gdzie te nieszczęsne sRyanairowskie Boeingi miałyby pomieścić te ogromne kontenery co je spisgowcy uznają za przenoszące chemię?
2. Muszę was zmartwić miśki pyśki, ale powód dla którego asystuje straż pożarna jest taki, że WYMAGA TEGO LOTNISKO. I tyle, ot cała filozofia, niektóre lotniska nie wymagają, inne wymagają, znam nawet jedno lotnisko przy którym asystuje wojsko (baza amerykańska). Bywa nawet, że różne przepisy różnie się stosuje na jednym lotnisku, ale na różnych stoiskach. Nie będę tu przynudzać o przepisach IAA, po prostu pomyślcie sobie o tym tak, że niektórzy mają zaostrzone przepisy na wszelki wypadek, a inni nie. Np. taki Germanwings nie miał i tyle mu z tego wyszło.
i 3. "Tankowanie chemii do oprysku odbywa sie z udziałem obsługi sanitariatów, do których nie ma dostępu nawet mechanik samolotowy" - że co, że do kibla wejść nie może?
Powiedz im, Kulfon.
Srsly... Polska, kraj ekspertów lotniczych.
Od czego by tu zacząć... (może od zaprzestania fejspalmów). Otóż:
1. Gdzie te nieszczęsne sRyanairowskie Boeingi miałyby pomieścić te ogromne kontenery co je spisgowcy uznają za przenoszące chemię?
2. Muszę was zmartwić miśki pyśki, ale powód dla którego asystuje straż pożarna jest taki, że WYMAGA TEGO LOTNISKO. I tyle, ot cała filozofia, niektóre lotniska nie wymagają, inne wymagają, znam nawet jedno lotnisko przy którym asystuje wojsko (baza amerykańska). Bywa nawet, że różne przepisy różnie się stosuje na jednym lotnisku, ale na różnych stoiskach. Nie będę tu przynudzać o przepisach IAA, po prostu pomyślcie sobie o tym tak, że niektórzy mają zaostrzone przepisy na wszelki wypadek, a inni nie. Np. taki Germanwings nie miał i tyle mu z tego wyszło.
i 3. "Tankowanie chemii do oprysku odbywa sie z udziałem obsługi sanitariatów, do których nie ma dostępu nawet mechanik samolotowy" - że co, że do kibla wejść nie może?
Powiedz im, Kulfon.
Srsly... Polska, kraj ekspertów lotniczych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



